Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
is human life is too long to erase feeligs?
♥Lay by: Mad Hatter


Navigation


♥443
see
type
love it
figures

Posts


prologue
one

One


Szpital.
Sale o białych ścianach rozświetlała jasnoniebieska lampa. Właśnie się obudziłam. Leżałam na szpitalnym łóżku na środku pokoju. Obok na stoliku stał bukiet kwiatów. Białe tulipany. To świadczyło o tym, że ktoś tu nie dawno był. Co ja tu robię? Zaczęłam głęboko oddychać. Wyczułam dziwną substancje w powietrzu i zakaszlałam. Po chwili mój organizm przywykł do zapachu pomieszczenia. Nagle gwałtownie wstalam.
Ale nie dzięki własnym mięśniom.
Coś było we mnie. Czułam to. Mrowienie w okolicach karku.. To mnie rozrywało od środka. Poczułam silny ból na plecach w okolicy ramion. Wybiegłam z pomieszczenia i przy okazji wpadłam po drodze na jakiegoś człowieka. Zapewne był to lekarz. Wstałam mało co się znów nie przewracając i pobiegłam dalej, gdzieś przed siebie.Było ciemno. Na korytarzu nie paliło się żadne światło. Równie dobrze mogłabym biec z zamkniętymi oczami i nie byłoby różnicy. Usłyszałam krzyk. Wołali mnie. Ale moje własne imię nie brzmiało jak moje. Jakby wołali kogoś, kto stał obok mnie.. Biegłam dalej, co chwilę potykając się o własne nogi. Nie wiedziałam nawet gdzie mnie one prowadzą. O n e, nie j a nimi decydowałam. Co chwilę obijałam się o ściany. Nic nie widziałam. To wyglądało jak jakiś sen. Koszmar, który nie chciał dać mi spokojnie przespać noc. Przed oczyma stanął mi obraz zakrwawionego chłopaka, który leżał na moich kolanach. Nie żył. Dobrze znałam tą twarz.
- Jamie... Jamie... Jamie... - biegłam szepcząc jego imię. Ciągle miałam je w głowie. Co się z nim teraz dzieje? Gdzie jest? Zadawałam sobie pytania o Jamiego, na które teraz niestety nie znałam odpowiedzi. Nagle ujrzałam w oddali światło. Prawie jak światełko w tunelu, jak to opowiadali niektórzy. Biegłam w jego stronę. Nie chciałam, żeby mnie złapali. Ale dlaczego... Przecież nic nie zrobiłam. Byłam czysta i nie miałam się czego bać. To c o ś we mnie pchnęło mnie do przodu. Świetełkiem okazała się wysoka latarnia uliczna za oknem. Było otwarte, a jej białe firanki błyszczały w świetle przejeżdżających samochodów. Dobiegłam do niego i wyjżałam. Na chwilę odwróciłam się by zobaczyć kto mnie goni. W oddali białe fartuchy świeciły w ciemności bladym, białym światłem. Głośne oddechy goniących mnie nasilały się. Serce zaczęło mi bić tak mocno, że sie zaczęła zastanawiać, czy go nie słyszą. Ale teraz nie czas na rozmyślenia. Weszłam pospiesznie na parapet i spojrzałam w dół. Nie j a tylko to c o ś. Przytrzymałam sie bielutkiej firanki. Poczułam jej woń. Był tak przesycony zapachem proszku do białych tkanin, że zakręciło mi się w głowie. Nie wspominając o moim lęku wysokości.
- Nie rób tego! - krzyknęła kobieta z troską w głosie. Z t r o s k ą.
- Nie skacz, proszę! - krzyknął tym razem znajomy mi głos. Nie wiedziałam skąd go znam. Zdawał się mi bliski, a zarazem nieznajomy. Lub nie skierowany do m n i e.
- Wygram... - powiedziałam do siebie. Ale nie j a tylko c o ś we mnie. Na mojej bladej twarzy pojawił się uśmiech psychopatki. Zwariowałam i jestem w psychiatryku? Albo to świat jest zepsuty?
Skoczyłam... Nie j a... To c o ś...

Ból był wszędzie. W mojej głowie, kończynach, tułowiu i szyi. W ustach czułam metaliczny smak krwi.
Kiedy to się skończy?
Kiedy umrę??
Chciałam żeby mnie ktoś dobił... Próbowałam wbić paznokcie w asfalt z wiadomym skótkiem. Usłyszałam jak ktoś biegnie. Zaśmiałam sie.
- Za późno - wysyczałam. Zamknęłam oczy.

Alexiel. 31/01/2010 13:17:26 [komentarzy 6] Komentuj